sobota, 21 września 2013

Pomysły na prezent na Dzień Chłopaka

Dzień Chłopaka coraz bliżej. Jeżeli nie macie jeszcze pomysłu co sprezentować swojej drugiej połówce, podsunę wam kilka propozycji.

Nietypowy portfel
Jeśli chłopak jest graczem (i kupił już GTA V, więc ten prezent odpada), to z pewnością ucieszy się z portfela nawiązującego do jednej z jego ulubionych gier lub olschoolowego portfela w kształcie pada do konsoli Nintendo. Czy może istnieć bardziej oryginalny portfel dla gracza?

 



Maskotka
Dużo osób uważa, że maskotka jako prezent dla chłopaka to... nienajlepszy pomysł. Może faktycznie nie każdy ucieszyłby się z misia, ale supersłodki, przytulaśny pluszak z Aliena to zupełnie inna sprawa ;)

 

Koszulka z superbohaterem
  Koszulka z ulubionym bohaterem z komiksu, filmu czy gry to prezent, który ucieszy zawsze.



Oryginalny kubek
A może kubek z R2-D2? Ten wszędobylski, odważny i uparty robot jest jedną z najbardziej znanych postaci z Gwiezdnych Wojen. Świetnie sprawdza się w każdej misji, nawet w tej, by poranna kawa nie wystygła zbyt szybko ;)

Przez żołądek do serca 
Nie mówcie, że to nieprawda, bo wiem, że prawda. W liceum dzieliłam się śniadaniem z kolegą z klasy. Po kilku tygodniach nie potrafił beze mnie żyć, zatem skuteczność tej metody szacuję na jakieś 100% ;)
Aby prezent był naprawdę efektowny, pomóc sobie używając silikonowych foremek z motywami ze Star Wars. Można zrobić dzięki nim czekoladki, galaretki, ciasta, ciasteczka i wiele innych pyszności.





No dobra, przyznaję, jeżeli chłopak jest fanem, znaleźć dla niego prezent wcale nie jest tak trudno :)
Wybaczcie tę chamską reklamę, ale czego się nie robi dla pozycjonowania strony (jestem brutalnie szczera, to mnie kiedyś zniszczy ;) ).
Jeżeli spodobały wam się gadżety, zapraszam na stronę Geeko.pl
Obiecuję, że kolejny post będzie o czymś innym, bo... zamierzam po raz pierwszy w życiu wziąć udział w cosplayu i niezdrowo się tym ekscytuję. Udanego weekendu!

sobota, 7 września 2013

Co tu się dzieje?

Dawno mnie tu nie było. Od pewnego czasu mój blog zapadł w głęboki sen... no dobra, bardziej przypominał trupa niż śpiącą królewnę. Trochę się w życiu działo, trochę się pozmieniało, mam nadzieję, że mi to wybaczycie. Nie usuwałam go, bo widziałam, że dalej trochę osób tu zagląda, najczęściej z przypadku, ale jeszcze czasem w poszukiwaniu tablic kolorystycznych. Naprawdę cieszę się, że Wam się przydały. Poza tym martwy blog nie rozkłada się ani nie śmierdzi, szkody wielkiej nie robi. Tak wiec bloga z pewnością nie usunę.

Ale zielonego pojęcia nie mam czy na niego wrócę. Kilka razy planowałam. Bardzo poważnie planowałam. Ba! Nawet zalogowałam się i otworzyłam okno do pisania nowego posta! I na tym się skończyło.

Teraz mam trochę inne plany. Może będę trochę nagrywać. Co prawda jeszcze nie teraz, ale postaram się dać Wam znać, abyście mogli sobie humor poprawić patrzeniem na paszczaka, robiącego z siebie w internetach głąba.

A po co ja właściwie dziś to wszystko piszę? Tak naprawdę po to, aby się pochwalić, a co! W końcu od tego ma się blogi ;) Wspominałam już kiedyś, że jestem geekiem i mam fioła na punkcie gier. Moje szaleństwo poszło dalej i postanowiłam otworzyć sklep dla takich samych maniaków jak ja, którzy chcą zrealizować swoje pomylone marzenia. O czym mówię? Jest np. grupa osób, która całe życie marzy, aby posiadać w domu miecz świetlny...

Albo urządzić pokój w takim stylu:


lub wyjść na miasto jako Goomba z Mario ;)


lub... choć raz w życiu zostać przytulonym przez Aliena:



Będzie sporo gadżetów dla fanów Star Wars, Marvela, Tolkiena, Gry o tron, Star Treka i najróżniejszych gier. Poza tym ubrania, figurki, repliki. Sklep dopiero co powstał, więc asortyment cały czas będzie się zwiększał. Adres sklepu to Geeko.pl Zapraszam i życzcie mi powodzenia!




wtorek, 28 lutego 2012

Fiddlesticks Nail Art


Zdania na temat tego, czy pisać tu o grach, są bardzo podzielone, dlatego postanowiłam czynić to w przyjaznej formie :) Gry i ich bohaterowie potrafią być inspiracją nawet do... malowania paznokci. Od razu przyznaję - to nie są moje paznokcie! Są one dziełem Undomiele, której więcej prac można znaleźć TUTAJ

A tu filmik jak powstawały:



Inspiracją dla Undomiele był Fiddlesticks, Zwiastun Zagłady, jeden z bohaterów gry League of Legends (w skrócie LoL). Przy okazji - bardzo polecam tę grę: jest darmowa, jest po polsku i... ogromnie wciąga (głównie dzięki dziesiątkom ciekawych bohaterów). Fiddlesticks, z zawodu kat, jest połączeniem kostuchy ze Strachem na Wróble z Dorotki z Krainy Oz ;) Zazwyczaj pokazuje się w towarzystwie stada morderczych kruków. To potężna postać, którą gracz może przywołać i rozegrać za jej pomocą bitwę. 



Śledzę Wasze blogi z ciekawością i wiem, że wiele z Was również potrafi robić cuda na paznokciach. Uwielbiam je oglądać, sama jednak nie maluję swoich zbyt często, chyba głównie z jednego powodu:


;)

sobota, 11 lutego 2012

Cień dla noobów: C'mon Chameleon


Przyznam się szczerze - makijażu oczu robić nie umiem. Mam do tego dwie lewe ręce, po prostu jestem noobem. Podziwiam dziewczyny, które nakładają i mieszają pięć czy dziesięć cieni i jeszcze im to wychodzi na obydwu oczach tak samo! To jest ponad moje siły i... trochę szkoda mi życia na siedzenie w łazience ;) Dlatego wybawieniem są dla mnie cienie-kameleony, które praktycznie cały makijaż robią za mnie - napaciać na powiekę, trochę rozszorować, rach-ciach i już.


Ostatnio wspominałam o moim ulubionym C'mon Chameleon firmy Catrice. Ma numer 410 i można go znaleźć w drogerii Natura za 11,99. Jest to podróba duo chromu firmy MAC o nazwie Club. Ładne porównanie obu cieni można znaleźć u Krzykli.


W zależności od światła cień zamienia się w brąz albo w miętową zieleń. Chameleon jest cieniem kultowym - większość blogerek posiada go już od dawna. Jak dla mnie jest najlepszym kosmetykiem z całej szafy Catrice.
Na zdjęciach jest na bazie z Essence, czyli jakby nie był na żadnej bazie :f (będę wam bardzo wdzięczna za polecenie dobrej bazy). Wydaje mi się więc, że można by było wyciągnąć z niego jeszcze więcej.
Często spotykałam się z pytaniami, czy Chameleon pasuje do niebieskich oczu - tak, pasuje, zwłaszcza gdy jest się chłodnym typem.

środa, 1 lutego 2012

Analiza kolorystyczna cz. VIII: Błędy gwiazd c.d.

Przyznam, że z odnalezieniem jesieni i zimy miałam trochę problemów. Tym typom chyba trudniej jest popełnić poważniejsze błędy.

JESIEŃ

Jesień chyba raczej powinna unikać różu w szafie.
Prawda?


ZIMA

Zimy nie powinny farbować się na blond.

W ciemnych włosach zazwyczaj jest im po prostu ładniej.
A jeszcze lepiej, gdy unikają pastelowych kolorów,
bo najpiękniej wyglądają w intensywnych barwach.

Zima + blond + pomarańcz = ZŁO.

Moim skromnym zdaniem Megan swój oszałamiający wygląd zawdzięcza nie tyle operacjom plastycznym, co... zmianie stylisty.
Mam nadzieję, że nie pogniewacie się, jeżeli jeszcze przez jakiś czas pomęczę was analizą kolorystyczną.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...